Menu

Ryjblog

Witajcie w oborze

POLAK POLAKOWI POLAKIEM

gryzekblog

polak

Do zrobienia tego wpisu zainspirowała mnie ciekawska pani, którą spotkałem w Biedrze.

 

Podczas stania w kolejce do kasy, pani ta przeczesała wzrokiem moje zakupy niczym celnik.

Jakby poprosiła to bym zrobił zdjęcie tych zakupów i bym jej wysłał, mogłaby na nie patrzeć do woli.

Do czego zmierzam ? Do tego, ze jesteśmy strasznie wścibskim narodem.

Wszyscy interesują się wszystkimi, tylko nie własnym tyłkiem.

Będąc na zakupach w Niemczech, nigdy żaden Niemiec nie zajrzał mi do koszyka. Przynajmniej nie tak bezczelnie jak potrafią to robić Nasi rodacy.

W „Polszy” wszystko budzi zainteresowanie.

Gdy kupujesz samochód wzbudzasz zainteresowanie. Na osiedlu zastanawiają się czy kupiłeś furę na kredyt, za gotówkę (jeśli tak to skąd ją miałeś), a może ukradłeś.

Jeśli jesteś kobietą i lubisz się modnie ubierać, to zapewne masz łatkę dziwki. Jeśli natomiast jesteś facetem i lubisz ubrać coś więcej niż tylko wytarte dżiny i koszulkę za 50 złociszy, to z automatu jesteś pedałem.

Ale gadanie, gadaniem. Każdy Polak w innym człowieku widzi zagrożenie.

Gdy wsiadacie do autobusu/tramwaju/pociągu/wehikułu czasu to zapewne nie raz zauważyliście, że momentalnie stajecie się obiektem zainteresowania wszystkich współpasażerów.

Żeby to jeszcze były normalne spojrzenia, takie z ciekawości, ale nie. To są spojrzenia typu: „Zaraz Cię zabiję. Po cholerę wsiadłeś?”

Cholera, jakbyś był Azjatą albo murzynem to pewnie z miejsca by cię na poręczy w autobusie powiesili.

Nie wspomnę już nawet o wzajemnym robieniu sobie na złość. To powinien być sport narodowy w Polsce.

Będąc Polakiem po porostu musisz wzbudzić jak największą zazdrość i zawiść wśród innych Polaków.

Nawet nie chodzi mi o sąsiedzką rywalizację.

Ostatnio na ulicy widziałem kolesia, który kupił sobie kawkę w „Starbaksie” . No i fajnie, na zdrowie. Problem w tym, że trzymał ten kubeczek tak, aby wszyscy koniecznie widzieli, że to jest kawa ze Starbucks’a.

Jest się, czym chwalić, w końcu koleś pewnie wydał ostatnie dziesięć złotych, aby przyszpanować tym kubkiem.

Właściwie to zacznijmy od tego, że Starbucks to nie jest ŻADEN szpan ani fejm. W USA taką kawę piją bezdomni.

Szpan AirMaxami to już w ogóle temat na osobny wpis.

Także Polaku, zajmij się swoim życiem, przestań interesować się, kto, z kim sypia, nie szpanuj byle gównem typu: Starbucks czy Pizza Hut, bo takie coś w normalnym kraju jedzą bezdomni i murzyni na socialu. Jak już szpanujesz to, chociaż pokaż ten głupi Apple Watch w złotej obudowie za 10 tysięcy baksów. Wtedy może i bym Ci zazdrościł.

Myślałem, że chociaż młodzi Polacy mają trochę więcej oleju w głowie, ale się pomyliłem.

No cóż, taka Nasza mentalność widocznie.

© Ryjblog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci